poniedziałek, 25 listopada 2013

Do góry głowa



Ostatnio miałam niesamowity sen. Każdy postawiony krok sprawiał, że oddalałam się od powierzchni ziemi. Najpierw mnie to ucieszyło, potem przestraszyło a następnie zdałam sobie sprawę, że jak nie będę skoncentrowana, to powoli spadnę na ziemię.
W realnym życiu zdarza mi się patrzeć powyżej linii horyzontu - czyli do góry. Nawet nie tak rzadko jak innym osobnikom. Często też (na przykład w pociągu) inni podążają za moim wzrokiem i szukają tego, co ja widzę. W końcu, jak się tak intensywnie patrzę, to musi to być coś interesującego. ;) Tak samo mam w zamkniętych pomieszczeniach. Żałuję, że w większości wypadków ludzie nie mają pomysłów na ciekawe sufity, chociaż w kawiarniach zdarzają się ciekawe rzeczy. :) Kiedyś wypatrzyłam tak rower. ;D Także, do góry głowa i w świat! :)
Ostatnie zdjęcie odbiega od cyklu ale z racji tego, że niebo na nim było przepiękne, więc mam nadzieję, że pomoże docenić też horyzonty. ;)






Brak komentarzy :

Prześlij komentarz